Krokiety z kaszą gryczaną i kurkami
W pewną letnią, pracującą sobotę, popołudniu, zmęczona rozgrzanym upałem Szczecinem, wybrałam się na obiad do Lasku Arkońskiego. I tam, zupełnie przypadkiem, dokonałam odkrycia które pozwoliło mi na rozwiązanie problemu "nieregularnego" farszu z kurek. Otóż do kurek i ciasta znakomicie pasuje kasza gryczana...
Tym razem nie miałam już siły na zagniatanie pierogów... usmażyłam więc naleśniki (udało mi się przy tym, u Hanny Szymanderskiej*, znaleźć bardzo skuteczny przepis na najzwyklejsze - choć puchate).- 2 jajka,
- 1 3/4 szklanki mąki,
- szklanka wody,
- szklanka mleka,
- łyżka oleju,
- sól
W misce wymieszać mąkę z solą. W drugim naczyniu - mleko, olej, wodę i jajka. Wszystko razem dokładnie rozbić trzepaczką, żeby nie było grudek. Odstawić do lodówki na przynajmniej 30 minut. Smażyć na rozgrzanej patelni - z pierwszej strony, dopóki nie zaczną same odstawać od patelni, z drugiej dosłownie kilka sekund.
Farsz:- kasza gryczana ugotowana na sypko,
- podsmażone z tymiankiem i drobno posiekaną cebulką kurki,
- pęczek koperku
Farsz układać na bledszej stronie naleśników... Odsmażyć na patelni, podawać z kwaśną śmietaną. Na zdjęciu jak najbardziej jadalne przybranie z kwiatów mięty - chwila nieuwagi i zakwitła :)
________________
*Naleśniki, pierogi, krokiety; Hanna Szymanderska, Prószyński i S-ka, Biblioteczka Poradnika Domowego
________________
*Naleśniki, pierogi, krokiety; Hanna Szymanderska, Prószyński i S-ka, Biblioteczka Poradnika Domowego
Komentarze
Haniu zgadzam się, że kasza gryczana jest uniwersalna;
Krokodylu próbuj, próbuj; zwłaszcza że naleśniki są prostsze...
Kasiu bardzo dziękuję za dobre słowo
Asiejo to pierwotnie miały być pierogi, tylko pary mi nie starczyło :)
w takim razie powtorze... jak nie przestaniesz, to Cie przestane lubic :D
Sio z kurkami :)
Pionosku a co Ty robisz w Szczecinie?? Czy Wy tam mieszkacie? :D
Polko jeżeli chodzi o Szczecin, to ja tam tylko bywam. Ostatnio rzadziej niż kiedyś, a na pewno rzadziej, niż bym chciała...