poniedziałek, 22 marca 2010

Pomarańcze, oliwki i czerwona cebula


czyli sałatka według Caludii Roden*. Z niewątpliwie marokańskim sznytem. Połączenie może nie do końca oczywiste, ale znika błyskawicznie...

Składniki:
  • 4 spore pomarańcze,
  • czarne oliwki - na zdjęciu widoczne czarne, pomarszczone (lekko podwędzone) marokańskie z pestką,
  • 1/2 czerwonej cebul,
  • 1 łyżeczka nasion kminu rzymskiego,
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • 1 łyżka oleju arganowego,
  • 1 łyżeczka soku z cytryny,
  • nać kolendry
Pomarańcze obrać ze skórki, podzielić na cząstki, usunąć białe błony. Cebule pokroić na cieniutkie półplasterki. Na suchej patelni podprażyć nasiona kminu, utłuc w moździerzu.
Na półmisku rozłożyć pomarańcze, cebulę i oliwki. Kmin wymieszać z solą, olejem i sokiem cytrynowym. Polać sałatkę. Schłodzić. Przed podaniem posypać posiekaną kolendrą.

6 komentarzy:

Ania vel Vespertine pisze...

Bardzo lubię. Wg mnie najbardziej pasują tu oliwki w oleju, mają zupełnie inny smak.

Mlask :)

aga-aa pisze...

jak smakuje ten olej, czytałam wiele dobrego na jego temat

Polka pisze...

Pamiętam ją z GP :) Nigdy sama nie zrobiłam, bo okropnie boję się połączenia tych smaków :)

ptasia pisze...

Polciu, nie bój się, ona pyszna jest - robiłyśmy z Tili na korzenno-cytrusowe gotowanie. Dałyśmy częsciowo oliwki właśnie wędzone, imho bardzo pasują.

anytsujx pisze...

Pyszna sałatka, wskazuja na to składniki...

Pinos pisze...

Aniu faktycznie, z tymi z oleju też mogłoby być.

Aga-aa olej smakuje prażonymi migdałami...

Polko nie sądziłam, że jesteś taka strachliwa :P Słuchaj się Ptasi

Antysujx naprawdę polecam

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails