środa, 24 czerwca 2009

Całosezonowa akcja blogowa - Spiżarnia


Uff, nareszcie mam chwilę na blogowanie...

Razem z Pelą, prowadzącą blogi Smaki przysmaki i Moja kuchnia na diecie, rozpoczynamy akcję kulinarną pod nazwą Spiżarnia. Mnie w ramach tej akcji przypadło gromadzenie przepisów na nalewki, a także sposobów na przetwarzanie grzybów i ziół. Pela natomiast odpowiada generalnie za owoce i warzywa...

Z uwagi na już rozpoczęty sezon przetworów, akcja nominalnie trwa od 1 czerwca do 31 października. Zamieszczamy oczywiście przepisy przez siebie wypróbowane i opublikowane.

Raz na dwa tygodnie postaram się umieszczać krótkie podsumowania z tego, co nam się udało zachomikować na zimę... Proszę więc o przesyłanie informacji, kto i co przygotował, oraz gdzie opublikował, na adres pinos@gazeta.pl

Mam nadzieje, że będziemy się dobrze bawić...
Klikając tu możecie przyłączyć się do akcji na Durszlaku.

Kod bannerka:


sobota, 13 czerwca 2009

Lody z truskawkami i liczi


Wczorajszy dzień był wymarzony na lody. Było ciepło, słonecznie i leniwie. Sięgnęłam po wspominaną już (przy okazji parfait z figami i orzechami pekan) książkę "Iced. 180 very cool concoctions". I tam, na stronie 362, znalazłam ten przepis - lody z truskawkami i liczi. Co prawda dziś pogoda zmieniła się zupełnie, ale na lody zawsze jest pora ;o)
Pyszne, proste do zrobienia. Delikatnie owocowo-jogurtowe. Polecam :o)
  • 250 g truskawek (pokrojonych z grubsza w kawałki),
  • 165 g drobnego cukru,
  • puszka liczi w syropie (565 g),
  • 375 ml mleka (z braku mleka zastąpiłam jogurtem),
  • 500 ml śmietany kremówki,
  • 6 żółtek (u mnie prawdziwe wiejskie, przez co całość ma lekko słoneczną barwę...).
Truskawki zasypać łyżką cukru, odstawić na 30 minut. Liczi odsączyć z syropu (zachowując 125 ml) i drobno pokroić. W garnku o grubym dnie, na małym ogniu, podgrzewać jogurt, śmietanę i cukier - aż do rozpuszczenia cukru. Nie pozwolić zawrzeć. W dużej misce ubić 6 żółtek, dodać 60ml gorącego mleka, wymieszać, i po trochu dodawać resztę mleka (cały czas mieszając). Przelać do czystego garnka, postawić na gaz, gotować 8-10 minut, aż zacznie gęstnieć. Ostudzić.
Wymieszać masę z truskawkami (i sokiem), liczi i syropem z liczi. Zamrozić - minimum 5 godzin, najlepiej przez noc. Przed podaniem przełożyć na pół godziny do lodówki.

Te lody również biorą udział w zabawie Sezon truskawkowy 2009.

piątek, 12 czerwca 2009

Koktajl truskawkowo - kolendrowy


Koktajl truskawkowy to niewątpliwie jedna z najwspanialszych rzeczy na świecie... Poza sezonem czasem wykorzystuję mrożone truskawki, a w sezonie... a w sezonie - pełna rozpusta. Najczęściej robię na jogurcie, kefirze lub maślance. Rzadko kiedy dosładzam - wystarcza mi cukier z truskawek... Czasem dodam czarnego pieprzu, kiedy indziej kropelkę octu balsamicznego.
Dziś wypróbowany odatek świeżej kolendry bardzo pozytywnie - jak dla mnie - zakręca smak. Czyli:
  • garść truskawek...
  • odpowiednia ilość jogurtu...
  • kilka liści kolendry...
zmiksować i mamy bardzo pyszne śniadanie.
To moja druga propozycja w ramach Sezonu truskawkowego 2009 organizowanego przez Olgę Smile.

środa, 3 czerwca 2009

Bułgarski Słonecznik Babi


"... Można powiedzieć, że słońce jest często wielką żółtą pigułką od niebiańskich psychiatrów, która rozpędza smutek i wytwarza różowy nastrój, (...) jest także żółtym ręcznikiem frotte, który nas samoczynnie wyciera do sucha. (...) dostaje nam się do krwi, by ogrzać nasze serca, kiedy są zimne jak psi nochal."
*

A za oknem szaro i wietrznie. Przestraszony szumem wiatru mały kot zwija się w kłębek pod kocem... Czas na odrobinę własnego słońca, a w zasadzie słonecznika. Słonecznik jest Babi, a Babi jest Pyńka. Na szczęście Babi chętnie dzieli się przepisami, a Pyniek nie ma nic przeciwko tłumaczeniu ich i wklepywaniu. A skoro trwa właśnie bułgarski etap podróży Ireny i Andrzeja, to ja dzielę się słonecznikiem z Wami. I zobaczycie - słońce wyjdzie zza chmur, a koty spod koców...
Oddaję głos Pyniowi:
  • 1 kg mąki (i dodatkowo 2 szklanki w zapasie do wyrabiania)
  • 3 duże jajka + 1 żółtko do posmarowania
  • 3 łyżki octu winnego 6% (lub 2 łyżki soku cytrynowego)
  • 3 łyżki oleju słonecznikowego
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 szklanki letniego mleka
  • 125 g masła
  • 40 g drożdży
Wszystkie składniki muszą mieć pokojowa temperaturę.
  1. Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru, łyżką mąki i odrobiną mleka. Odstawić do wyrośnięcia.
  2. Roztrzepać jajka, dodać sol, mleko, cukier, olej. Powoli wsypywać mąkę, ocet i wyrośnięte drożdże. Wymieszać dokładnie wszystkie składniki.
  3. Kiedy wszystkie składniki będą wymieszane, wyłożyć ciasto na stół i wyrabiać, podsypując dodatkowo mąką. Wyrabiać i wyrabiać, aż ciasto zacznie odstawać od rak.
  4. Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do miski. Przykryć lekko folią przezroczystą, ale tak żeby ciasto dalej mogło swobodnie rosnąć. Ustawić w ciepłym miejscu, bez przeciągów do wyrośnięcia. Rośnie mniej więcej 30–60 minut.
  5. Kiedy ciasto podwoi objętość podzielić je na 4 kulki i, dodatkowo, każdą z tych czterech kulek tez na 4.
  6. Mamy 16 kulek ciasta. I teraz najtrudniejsze. Rozwałkować 4 kulki na placki wielkości talerza i każdą posmarować roztopionym masłem. Złożyć 4 placki razem i zwinąć w rulonik. Trochę rozciągnąć rulonik wzdłuż.
  7. Powinniśmy otrzymać 4 ruloniki – każdy rulonik składa się z 4 rozwałkowanych placków posmarowanych masłem.
  8. Ruloniki trzeba teraz trzeba pociąć w trójkąciki. Z końcówek ruloników zrobić małe kulki.
  9. Okrągłą brytfankę posmarować masłem i układać trójkąciki, ostra częścią do środka. Male kulki ułożyć w samym środku.
  10. Zostawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut. Posmarować słonecznik żółtkiem, posypać czarnuszka lub sezamem. Nagrzać piekarnik do 200ºC. Najpierw piec chlebek na samym dnie, po 15 minutach przenieść na 2 półkę. Przykryć papierem do pieczenia, żeby się nie spiekł za bardzo. Piecze się jeszcze ok. 20-30 minut. Zależy od piekarnika, nasz jest zwykły bez termoobiegu.
To jest przepis na 2 słoneczniki o średnicy ok. 30 cm.
Bułgarskie gotowanie

_________________
* Ota Pavel, Śmierć pięknych saren, Świat literacki, 2004

poniedziałek, 1 czerwca 2009

Grillowana cukinia, ser haloumi i truskawki


Sałatka w sam raz na letnią kolację, albo w charakterze konkretnego dodatku do grilla. Najlepiej będzie smakowała przyrządzona na grillu, albo choćby patelni z rowkami, ale i na zwykłej "da radę".
  • 1-2 niewielkie cukinie, pokrojone w plasterki ok. 5mm grubości,
  • garść rukoli
  • garść świeżej mięty, posiekanej z grubsza,
  • 100 g sera halloumi (i na plasterki),
  • 100 g truskawek (pokrojonych w plasterki),
  • ocet balsamiczny, oliwa z oliwek i miód (np. grecki tymiankowy) - wymieszane na sos
Cukinie podsmażyć (podpiec na grillu). Na talerzu rozsypać rukolę, ułożyć cukinię. Rozłożyć plastry zgrillowanego na patelni halloumi (jeżeli wykażecie się większą cierpliwością, może nawet pokażą się paski, albo sie lekko zrumieni). Posypać truskawkami i miętą, polać sosem.

I tak oto rozpoczynam miesiąc truskawkowego szaleństwa, w ramach organizowanej przez Olgę Smile zabawy Sezon truskawkowy 2009, której patronem są Delicje Szampańskie ;)...

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails