Zupa szparagowo - migdałowa
Od dwóch tygodni jadamy szparagi co drugi dzień. Jako samodzielny posiłek, jako dodatek... Najczęściej zielone, upieczone i polane oliwą.
Któregoś dnia przyszłam z pracy zupełnie wykończona. I z całego tego wykończenia zrobiłam dwudaniowy obiad (co się u nas w zasadzie nigdy nie zdarza...) Gwoździem programu była zupa z białych szparagów (na wywarze z końcówek zielonych).

- pęczek białych szparagów - obranych i z odłamanymi końcówkami,
- 3 ząbki czosnku (nieduże),
- 0,5 litra bulionu - warzywnego lub z kurczaka,
- litr wody,
- łyżeczka cukru,
- 2 łyżki masła (lub oliwy),
- 100g mielonych migdałów (najlepiej zmielić blanszowane, zupa nie straci koloru),
- sól i pieprz do smaku
Białe szparagi, z odłamanymi uprzednio końcówkami, obieramy (po umyciu oczywiście, chyba że jesteśmy amatorami piasku w zębach). Obierki, końcówki białych i ewentualnie końcówki z zielonych (jeżeli akurat robimy coś z większej ilości szparagów) wrzucamy do garnka, zalewamy wodą, słodzimy i gotujemy. Jakieś 20-30 minut. Przecedzamy przez sitko zachowując wywar. Obrane szparagi kroimy na 2-3 centymetrowe kawałki. Główki odkładamy na bok. W garnku o grubym dnie (i pojemności przynajmniej 2 litry) na maśle (oliwie) podsmażamy kawałki szparagów (bez główek) jakieś 5 minut. Pod koniec dodajemy pokrojone w plasterki ząbki czosnku i zmielone migdały. Zalewamy bulionem i wywarem ze szparagów, gotujemy około 15 minut, mieszając bo migdały lubią przywrzeć. Miksujemy, dodajemy główki i gotujemy jeszcze 5 minut.
Jak dla mnie - pierwsze udane wykorzystanie białych szparagów :)
Jak dla mnie - pierwsze udane wykorzystanie białych szparagów :)
Komentarze
fantastycznie wygląda!
Asiejo mnie między innymi zachwyca łatwość i uniwersalność; no i zielone są bardzo podobne do mojej ukochanej fasolki szparagowej
My, Doroto dziękuję ;)
Hanko spróbuj także w sezonie fasolki szparagowej ze zrumienionymi płatkami migdałów... jak dla mnie równie pyszna, co z bułką tartą;
ciepłe pozdrowienia
Michu spróbuj. Tylko czosnek musi być koniecznie pokrojony na plasterki, żaby się podsmażył na słodko...
Bardzo ciekawa zupa Pinosie, w sam raz dla moich kubkow smakowych :)
Pozdrawiam serdecznie!